Przechadzałam się po watasze, gdy napotkałam Yuro. - Cześć Yuro... Jak
tam z Kendrą? - spytałam. - Cześć Shadow. Dobrze - i uśmiechnął się. -
Muszę iść, śpieszę się - powiedziałam. Tak naprawdę wcale się nie
spieszyłam. Poleciałam z głową w dół, do mrocznego lasu. Gdy lądowałam
walnęłam się o kogoś. - przepraszam - wymamrotałam. - Cześć Shadow -
powiedział wilk. Popatrzyłam na niego. To był Eragon. - Cześć Eragon ...
- powiedziałam, po czym zarumieniłam się. Eragon skrycie mi się
podobał, lecz nie chciałam mu tego powiedzieć. A co by było gdybym mu to
powiedziała, a On nie odwzajemniał, to bym wyszła na głupka... -
Eragon, pójdziesz ze mną na polanę? - spytałam.
<Eragon, dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz