Szłem sobie po watasze uznałem że czas wracać do pracy.
Wróciłem do lasu . W lesie polowałem na zwieżyne.
Szybko biegłem za małą sarną bawiłam się po 2 minutach ją złapałem.
W jaskini przygotowałem pyszne dania.
Najadłem się do syta i połorzyłem na brzuchu.
Odpoczełem i poszłem zapoznać się z kimś wkoncu byłem nowy.
-Cześć jak masz na imię? zapytałem.
-Mam na imię Shadow.A ty?
-Mam na imię Eragon.
-Pójdziemy się przejść?
-Dobra ale gdze?
-Morze do ogrodu szczęśća?
-Ok.
-No to chodzmy.
Shadow prosze dokończ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz