Wskoczyłam do wody i zaczęłam chlapać Tashe,a ona mnie bawiłyśmy się tak długi czas,aż w końcu wyszłyśmy z wody i położyłyśmy się na trawie
-Masz towarzysza?-spytała się mnie
-Tak,Smoka o imieniu Saphira,KTÓRY MNIE ŚLEDZI-odpowiedziałam
-Z kąt wiedziałaś?-spytał się mnie za raz po pojawieniu Saphira
-Telepatia,potrafi zdziałać cuda-uśmiechnęłam się- a ty masz?-spytałam się Tashy
-Tak,tylko,że mój mnie nie śledzi mnie i nie straszy osób towarzyszących-zaśmiałyśmy się obie a Saphira z kamienną twarzą się temu przyglądała
-Z czego wy się śmiejecie?-spytała
<Tasha proszę dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz